Zamyśliłam się na chwilę.
- Tak ja to robię od zawsze - wzruszyłam ramionami.
- Czyli? - dopytywała się Kelly.
- Musimy ustalić gdzie najczęściej przebywają. - zaczęłam - Ja nie będę chodzić za nimi, bo będzie to podejrzane. Musicie to robić we dwójkę. Próbujcie podsłuchiwać i zapamiętywać tyle informacji, ile możecie. Tylko wiecie. Nie dajcie się nakryć.
- A ty? - Spytał Brian, bawiąc się sztyletem.
- Jak tym we mnie trafisz... - Spojrzałam znacząco najpierw na broń a potem na chłopaka -Ja będę tworzyła mapę myśli. Wszystko co ustalimy będę zapisywać na kartkach, przyczepiać na tablicy korkowej i analizować.
- Robiłaś to wcześniej?- upewniła się Kelly.
- Parę razy. Zazwyczaj kiedy dziewczyny coś szykowały. Musicie obserwować wszystko. Gesty, mimikę, ton głosu, nietypowe zachowania...
- Na przykład? - Spytał się Brian.
- Na przykład gdyby Ares podszedł do ciebie i powiedziałby ci, że ciebie kocha.
- Na pewno chcesz ryzykować? My mamy tu jakąś rodzinę a ty nie za bardzo... - chłopak spojrzał na mnie z... Troską? Nie. Na pewno mi się przewidziało.
- Najwyżej wrócę do domu. Wam nic nie zrobią. Najwyżej będziecie mnie odwiedzać - naciągnęłam rękawy na dłonie by je trochę ogrzać - Więc jak? Zgadzacie się?
<Kelly? Brian?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz