niedziela, 29 czerwca 2014

Od Rachel Cd Brian, Kelly, Cameron, Troy, Darkness

- Ja nie mam konia. I nawet nie umiem jeździć - zaczęłam. - Postoję i popatrzę.
- Nie ma żadnego konia na zbyciu?- spytał Axel, spoglądając na każdego z nas po kolei. Brian już chciał coś odpowiedzieć, ale trąciłam go łokciem.
- Jest jeden myszaty. - Odpowiedziała Darkness. - Jest mniej więcej tak powolna jak ty. Będziecie do siebie pasować - obdarzyła go diabelskim uśmieszkiem. Zmierzył ją morderczym wzrokiem na co wszyscy się roześmiali.
- To idziemy? - Spytał Cameron, ruszając do wyjścia. Chwilę później byliśmy przy stajniach, przeniesieni przez Dark.
- Czyli możesz sobie nas wszystkich tak po prostu przenosić?- zapytałam się dziewczyny.
- A czemu nie? - wzruszyła ramionami, kierując się do boksu... Slejpnira? Spoko. Wyszłam na padok, czekając na znajomych. Usłyszałam za sobą stukot kopyt. Odwróciłam się i poczułam jak coś podrywa mnie do góry. Pisnęłam, chwytając się czego popadnie by nie spaść.
- Nie bój się - usłyszałam głos Briana.
- Jezu... - mocno chwyciłam się jego koszulki, czując jak zsuwam się z siodła. - Zabiję cię. O ile wcześniej sama nie umrę. - Zatrzymaliśmy się chwilę później. Brian udzielił mi szybkiej lekcji jazdy konnej.
- Gotowe jesteście gołąbeczki? - zawołała Kelly.
- Nie - zawołałam.
- Tak - odkrzyknął Brian, dając Armagedonowi łydkę.
<Brian? Kelly? Cameron? Troy?Darkness? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz