Szedłem drogą prosto do Akademii, myślałem że tam znajdę ojca.
Byłem zdenerwowany na ojca miałem do niego tyle pytań. Od mojego wcześniejszego miejsca zamieszkania do Akademii było ok. 3 km.
Założyłem słuchawki na uszy, włączyłem muzykę i szedłem dalej.
Nie długo po tym ujrzałem siedzącą na ziemi ciemnowłosą dziewczynę. Podszedłem do niej.
- Hej - przywitałem się
- Hej - patrzyła na mnie z dołu
- Coś się stało ?! - spytałem
Pipper?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz