poniedziałek, 30 czerwca 2014

Od Kelly Cd Rachel, Brian, Axel

Spuściłam wzrok.
- Kelly...? Pytałem skąd masz...
- Wiem o co pytałeś - odparłam cicho i spojrzałam na niego.
- Więc?
- Dostałam od Walkirii.
- Walkirii? - usłyszałam głos za Axelem. Brian. - Co to są Walkirie?
- To są wojowniczki. Pomniejsze boginie, córki Odyna. Jeżdżą na pegazach lub wilkach.
- Ale skoro to córki Odyna to są... Tak jakby twoją rodziną.
- Nie są moją rodziną, Brian. To znaczy są, ale nie czuję jakby były. Wiecie o co mi chodzi - machnęłam ręką.
- Aha... Ale dlaczego dały ci pegaza? - spytał Ax.
- Ponieważ chciały bym została jedną z nich. Bym została Walkirią.
- Tylko dlatego, że twój ojciec jest Thorem? - dopytał Brian.
- Nie - odparłam sucho. - One się tym nie interesują. Wybierają tylko najlepsze wojowniczki.
- Czyli... Jesteś już jedną z nich? - zapytał Axel.
- O bogowie, nie! Dały mi czas do zastanowienia się. Muszę im w przyszłym tygodniu powiedzieć, że się zgodziłam.
- A nie możesz im odmówić? - spytali chłopcy chórem.
- Im się nie odmawia, chłopaki - powiedziała Rachel podchodząc do nas.
Słyszała całą naszą rozmowę?
- Niby czemu? - Ax uniósł brew.
- Ponieważ zawsze dostają to czego chcą. Odmówisz im, ściągniesz na siebie ich gniew.
- Warto wiedzieć - mruknął syn Aresa.
- Dobra przestańcie już o tym gadać - odparłam i wstałam z ziemi otrzepując się. - Chodźcie.
Podeszliśmy do Camerona, Troy'a i Dark.
- Co was tak długo nie było? - zapytała Darkness. - Mizialiście się, czy co?
Popatrzyłam na Axela.
- Nie. Wyjaśniałam im pewną sprawę.
- Aha. To takie ciekawe - mruknęła.
Przewróciłam oczami i uśmiechnęłam się mimowolnie. Wpadłam na pewny pomysł.
- Co się tak śmiejesz? - spytał Ax.
- Zobaczysz - posłałam mu promienny uśmiech i odeszłam na kilka kroków, po czym gestem wskazałam by przyjaciele do mnie podeszli.
Zrobili to lekko zdziwieni. Dark chyba jako jedyna wyczuła co się święci.
- Heimdall'u - zawołałam. - otwórz Bifrost!
Rachel otworzyła usta by o coś zapytać. Pewno co robię. Mrugnęłam tylko do niej, a magiczny tunel spadł na nas jak wodospad. Lecieliśmy przez chwilę, aż wylądowaliśmy w wielkim, okrągłym, złotym pomieszczeniu.
- Witajcie na Asgardzie - powiedział strażnik w złotej zbroi. Nikt inny tylko Heimdall.
Popatrzyłam na moich znajomych. Axel, Brian i Rachel patrzyli na wszystko z rozdziawionymi ustami. Troy i Cameron byli tu już kilka razy, ale rozglądali się z zachwytem. Darkness była znudzona.
- Rachel, Brian, Axel? Jakie pierwsze wrażenia gdy zobaczyliście Asgard?

Rachel? Brian? Axel?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz