wtorek, 17 czerwca 2014

Od Kelly Cd Axel, Rachel

- Nie znudziło ci się? - mruknęłam do Axel'a.
- Jakoś nie - uśmiechnął się.
- Będziesz za mną łaził?
- Jeśli chcesz być forever alone to mogę sobie pójść.
Spojrzałam na niego morderczym wzrokiem.
- Dobra - burknęłam. - Możesz ze mną iść tylko mnie nie wkurzaj.
- A kto mówił, że chcę? - wyszczerzył zęby i wyszedł na zewnątrz.
Westchnęłam i poszłam za tym błaznem.
- Teraz ty mnie śledzisz - powiedział.
- Idę na lekcję - zaczęłam biec. Byłam tylko kilka minut i już prawie cała mokra, ale za to dotarłam szybciej do Akademii.
- Co teraz mamy? - zapytałam Axel'a jak tylko wszedł.
- Astronomię. Chyba nie czytało się planu lekcji...?
- Nie.
Poszłam do obserwatorium. W sali było tylko kilka osób i oczywiście ta muza. Jak jej tam było? Urania? Coś w ten deseń.
Usiadłam z przodu. Po mojej prawej usadowił się Ax. Po chwili zjawili się inni, aż w końcu zauważyłam moich przyjaciół. Rachel i Briana.
- Cześć wam - powiedziałam jak tylko usiedli
.- Kelly - uśmiechnęła się do mnie Rachel. - Jak ręka?
- Dobrze. Pojutrze będą mi wyciągać tą okropną nić - poruszyłam prawą ręką.
- Będziesz miała bliznę do kolekcji? - zaśmiał się Brian
- Tak - odparłam. - Mam ich wiele. Nawet mam tatuaż, ale wam go nie pokażę. Może później.
- Masz tatuaż? - Rachel zdziwiła się trochę.
- Wiesz... Ja też mam - powiedział chłopak.
W końcu muza odwróciła się do nas. Zmierzyła wzrokiem nas wszystkich z kamienną twarzą.
- Witajcie. Jestem Urania muza astronomii. Witam was na mojej lekcji.
Kilka osób z tyłu poruszyło się niespokojnie. Zaczęła nam coś gadać. Było tak nudno, że miałam ochotę rozwinąć bandaż i sama wyciągnąć nić. W końcu zadzwonił dzwonek. Szybko wyszłam z klasy.
- Wam też się tak nudziło? - zapytał Brian przed salą.
- Nudno? - zdziwiła się Rachel. - Było super! - spojrzeliśmy na nią ze zdziwieniem. - Serio wam się nie podobało? - spytała, spuszczając wzrok.
- Każdy woli co innego. - odpowiedziałam ruszając do szklarni - Teraz będzie nudno. Przynajmniej tak słyszałam.
- A ja tam wiem? - wzruszył ramionami Brian.
Lekcja była super, super nudna. Gorsza niż ta z astronomii. I teraz muszę przyznać. Astronomia przyda mi się do jednej rzeczy. Fauna od razu zganiła mnie za to, że gadałam. Super! Uwzięła się na mnie. Byłam zła, ale po jakimś czasie zadzwonił upragniony dzwonek. Wyszliśmy z sali.
- Hej! -Rachel pomachała do mnie i swojego chłopaka, a następnie do nas podbiegła. - Nie ma zajęć z Thorem i Lokim. Podobno jakieś sprawy wezwały ich do Asgardu.
Jakieś sprawy wezwały ich do Asgardu? Ach no tak. Pamiętam.
- To co? Mamy godzinę wolną? - spytał Brian.
- Na to wygląda - odpowiedziałam
- Co robimy?
Popatrzyłam przez chwilę na szklarnię. Wyszedł z niej Axel po jakiś pięciu minutach i podszedł do nas.
- Już ci lepiej królowo Lodu? - spytał wesoło.
Rachel gapiła się na mnie przez chwilę.
- Axel może przedstawię ci moich przyjaciół? To jest Rachel - pokazałam na dziewczynę. - A to Brian - wskazałam na chłopaka.
- Z chęcią was poznam - Ax wyszczerzył zęby w szyderczym uśmiechu.
- Rachel jest córką Nemezis, a Brian synem Aresa - powiedziałam.
Brian i Axel mierzyli się przez chwilę wzrokiem, aż ten drugi upierdliwiec popatrzył na Rachel.
- Jesteś półkrwi?
Dziewczyna nie odpowiedziała..
- Axel nie ładnie się tak pytać - mruknęłam.
- Nie lubię cię - powiedział Brian. Wszyscy byli zaskoczeni. Nawet Ax.

<Axel? Rachel?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz