- O pizzy - powiedziałam.
- Skąd to wiesz? - zdziwił się Axel.
- Przecież czytam w myślach. A tak poza tym, każdy facet gadając z dziewczyną zawsze myśli o pizzy.
- Wcale nie - mruknął chłopak.
- Czyżby? - uniosłam jedną brew do góry.
- Dobra, wygrałaś - uniósł ręce w geście obronnym.
Uśmiechnęłam się szyderczo i wtedy weszła kucharka z naszym obiadem.
- Nareszcie - powiedziałam i zaczęłam jeść kotleta.
Po jakiś pięciu minutach talerz był opróżniony. Axel jeszcze jadł.
- Musiałaś być bardzo głodna - stwierdził kiedy w końcu skończył.
- Nawet nie wiesz jak bardzo. Nic nie jadłam od tego.... - zamknęłam się.
- Od czego? - zainteresował się Axel.
- Niczego. Idziemy się przejść?
<Axel?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz