piątek, 27 czerwca 2014

Od Sary

Co ja tutaj robię? A tak wiem. Moja matka mnie tutaj wysłała po konsultacji z ojcem. Lecz po co oni to uczynili, to nie mam pojęcia.
Wywinęłam kilka numerów przez które mieli poważne problemy ale to nie oznacza, że mogli mnie tak po prostu spakować i wysłać tutaj.
Cóż, stało się i siedzę tutaj, muszę jakoś to przeżyć. Siedziałam w akademiku jakąś godzinę i już miałam ochotę uciec.
Przebrałam się i wyszłam z budynku. Zaczęłam biec przed siebie. Nie czułam zmęczenia. Przebiegłam przez jakiś las i znalazłam się w samym sercu ogrodu przed rzeźbą anioła. Moje oczy uciekły jednk w bok i zobaczyłam rzeźbę Hadesa. Podeszłam do niego i spojrzałam mu w kamienne oczy.
-Jesteś dumny ze swojej decyzji?- skwitowałam szorstko. Przyglądając się dalej rzeźbie. Wiedziałam, że mi nie odpowie lecz musiałam to zrobić. Czułam taką potrzebę.
-Nie podoba się decyzja ojca odnośnie szkoły?- zapytał ktoś zza moich pleców.
-Może a co?- stwierdziłam. Po czym powoli obróciłam się i zobaczyłam...
<Kto mnie zaczepił ?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz