- A więc mnie śledziłeś... - mruknęłam z rozbawieniem, zarazem wstając z ziemi - Jak dużo widziałeś?
- Widziałem jak opuszczasz palec słysząc mój głos! - odparł patrząc na mnie z zaciekawieniem - Coś się stało?
- Nic ciekawego... - mruknęłam spoglądając w bok, na krajobraz wokół nas - Czego chcesz tym razem? Znów zaprowadzisz mnie do klasy? Nie ma mowy. Nie mam zamiaru kończyć tej przeklętej szkoły. Od jutra mnie tu nie ma.
(Cameron?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz