czwartek, 26 czerwca 2014

Od Liliane Cd Kelly

- O wiele lepiej by było, żebym chociaż zaakceptowała Kelly. ( nie mówiąc już o przyjaźni) - Postanowiłam odwiedzić Kelly. Wzięłam głęboki oddech i zapukałam:
- Wejdź - powiedziała.
- Czy mogę ci na chwilę przeszkodzić?
- Czego chcesz?! - Krzyknęła gotowa do kłótni.
- Nie chcę się już dłużej z tobą kłócić.
- Ach tak?!
- Wiem że obydwie jesteśmy złe na siebie nawzajem i na ojca.
- Nie da się ukryć.
- Ale tak czy inaczej to przecież nie nasza wina więc nie możemy być złe na siebie.
- Nie dam rady cię tolerować!!!
- Nie rozumiem dlaczego jesteśmy na siebie złe, skoro to wina rodziców?
- Tak właściwie to teraz sama nie wiem.
- Musimy z tym skończyć. Nie dam rady tu być, gdy nikt mnie nie akceptuje. Proszę cię bardzo. Zgódź się chociaż być ze mną w zgodzie. To przecież i tak nie nasza wina... Nie mogę się dłużej z tobą kłócić.


<Kelly? Możemy być przynajmniej w zgodzie?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz