środa, 25 czerwca 2014

Od Axel'a Cd Brian, Kelly

- Ja mam czas. To tobie zależy na tym, bym przestał tak ciebie nazywać - uniosłem ręce w geście niewinności. - Królowo Lodu - dodałem po chwili ciszy.
- Mam szczerą nadzieję, że dostanę ciebie do pary na Arenie. - posłała mi diabelski uśmieszek.
- Marny mój los - westchnąłem teatralnie. Zerknąłem na zegarek. Minęło już półgodziny. - Chyba powinniśmy już iść do Akademika. Za jakieś 15 minut zacznie się przerwa. I obiad.
- Spoko - dziewczyna skierowała się ścieżką do Akademika. Wyrównałem z nią kroku.
- Co powiesz na to, by sie przebiec? - zaproponowałem. Kelly nie odpowiedziała, tylko zaczęła biec. Po chwili ścigaliśmy się we dwójkę. Dziewczyna jako pierwsza dosięgnęła drzwi Akademika, ale byłem tuż za nią. Wpadliśmy do środka, próbując złapać oddech. Mimowolnie się uśmiechałem. Nadal lekko zdyszani poszliśmy do jadalni. Przy jednym ze stołów siedział Brian z tą dziewczyną. Jak jej było...? Rachel. Kelly od razu ruszyła w ich stronę. Niechętnie poczłapałem za nią.
<Brian? Kelly?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz