środa, 25 czerwca 2014

Od Argony cd Cameron

Gwałtownym ruchem odepchnęłam chłopaka i chwiejnie stanęłam o własnych siłach.
- Nie trzeba - warknęłam cofając się pod ścianę, żeby się o nią oprzeć - Sama dam sobie radę.
- Jak sobie chcesz - chłopak wzruszył ramionami -Tylko wyglądasz jakbyś była w naprawdę złym stanie...
- Damare! - warknęłam ponownie i już normalnie stanęłam przed chłopakiem, choć w środku wciąż odczuwałam ból - Lepiej wracajmy na lekcje.
Ruszyłam schodami w dół.
(Cameron? :P)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz