piątek, 6 czerwca 2014

Od Kelly Cd Axel

- Jasne, że nie - powiedziałam.
Rachel spojrzała na mnie zdziwiona.
- Poprosiłam Briana o przysługę. Darkness przy okazji, też.
Dziewczyna spojrzała na mnie podejrzanie.
- To zbyt skomplikowane by to tłumaczyć - rzekł widząc jej minę.
- Znowu to samo - mruknęła.
- Ale teraz nikt nie oberwie - zaśmiałam się.
- Miejmy nadzieję.
Przewróciłam oczami.
- To co? - zapytała Rachel. - Będziesz tak stać czy wejdziesz?
- Nie. Pochodzę sobie trochę dopóki mogę - mruknęła do niej i odeszłam.
Po chwili przechadzania się tu i ówdzie wpadł na mnie jakiś chłopak.
- Sorry - powiedział. Zaczął gapić się na mój bandaż.
- Uważaj następnym razem - mruknęłam. - Nowy?
- Tak. Axel - przedstawił się. Na moją twarz wpłynął uśmiech. - Nie moja wina, że ojciec ma upodobania do dziwnych imion.
- A twoim ojcem jest...? - spytałam nadal się uśmiechając.
- Apollo. - przewrócił oczami - A ty?
- Jestem Kelly, jeśli o to ci chodzi - prychnęłam.
- A ojcem jest...
- Thor. Ojcem jest Thor.
Axel zmarszczył brwi, ale nie spuszczał wzroku z mojego bandażu.
- Co się gapisz? - warknęłam - Nigdy nie widziałeś okaleczonego Boga?
Przepchnęłam się obok niego, ale poczułam rękę na ramieniu.

<Axel?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz