czwartek, 5 czerwca 2014

Od Briana Cd Darkness

- Chodźmy do Kelly - zaproponowałem. - Przy okazji pielęgniarka zrobi coś z moją szczęką.
- Może ci naprawi - zaśmiała się Rachel.
- Chodźmy - mruknąłem.
Wyszliśmy z areny.
- Jak myślisz, czemu Ares zranił Kel tak bardzo? - zapytała dziewczyna.
- Pewnie chciał ją zabić. Ja to miałem zrobić, ale cały czas uskakiwałem, więc uznał, że nie podołam zadaniu.
- Nie zabiłbyś jej, prawda? - Rachel była lekko zaniepokojona.
- Oczywiście, że nie. Może bym ją zranił, ale nie tak jak Ares.
Pacnęła mnie w ramię.
- No co? - zdziwiłem się.
- Naprawdę byś ją skrzywdził? - dopytała się.
Westchnąłem.
- Nie. Nawet jeśli chodziłoby o moje życie.
- Chodziło - mruknęła dziewczyna.
Machnąłem ręką. Resztę drogi przeszliśmy w ciszy.
W końcu dotarliśmy na skrzydło szpitalne. Przy łóżku Kelly była pielęgniarka i jakaś dziewczyna.
- Dzięki, że jesteś tu ze mną - powiedziała Kel.
- Nie ma sprawy - mruknęła druga.
- Gdybym była zdrowa pewnie już byśmy się pozabijały - zaśmiała się.
- Jakbyś była zdrowa - podkreśliła.
- Tak kuzynko. Zawsze jesteś taka ironiczna, a teraz jak na razie nic mi nie wytykasz.
- Wiesz ja...
,,Kuzynka" Kelly spojrzała na nas. Nasza przyjaciółka też się popatrzyła.
- Rachel! - zawołała na widok dziewczyny. - Brian! Przyszliście.
- No oczywiście - dopowiedziała Rachel z uśmiechem i podeszła do jej łóżka.
Pomaszerowałem za dziewczyną i spojrzałem na jej ,,kuzynkę"
- Cześć - przywitałem się. - Jestem Brian. Naprawdę jesteś jej kuzynką? - zapytałem wskazując na poranioną.

<Darkness?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz