- Nic - mruknąłem i ruszyłem dalej,
Szedłem pustymi korytarzami Akademii, czemu jest tu tak mało ludu? Przecież bogowie, a nie ważne. Nie mam tu kompletnie nic do roboty, Sharon rozpłynęła się jakby we mgle, A Lenna? Ma już swoje lata, jest starsza ode mnie niech martwi sie o siebie. Moje przemyślenia rozwiały kroki za mną, ktoś mnie śledził? Odwróciłem się szybko.
- Co robisz ? - warknąłem niechętnie do dziewczyny.
Darkness ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz