- No to nieźle masz - uśmiechnęłam się do dziewczyny miło a Andy wciąż opierał się o ścianę w bezruchu. - Ja jestem córką Hadesa i Afrodyty.
- A ten gbur tam, też ? - wskazała na Andiego który zrobił drapieżną minę, jakby za chwilę chciał się na nią rzucić.
- Jesteśmy rodzeństwem z jednego ojca, ale nie z matek..
- No tak bogowie dużo romansowali - dodała.
- Tak, no więc, on jest synem Eryni Megery słynącej z nienawiści do wszystkich istot żywych, prócz rodziny.
- To wszystko wyjaśnia - zaśmiała się.
- Zamknij ... - już nie mógł się powstrzymać i z jego rąk powoli wypływała czarna mgła.
- Andy ! - krzyknęłam a chłopak natychmiast zareagował i mgła wróciła na swoje miejsce.
- Sorry, nie mogę bić twoich znajomych - warknął .
Teraz ja zesłałam mu mordercze spojrzenie.
- Typowe rodzeństwo - odezwała się dziewczyna.
- On zawsze takim zgredem był - znów posłałam jej promienny uśmiech.
Darkness ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz