-Nie wyobrażam go sobie innego - mruknęłam.
-Ja też nie - przyznała
-Byłaś już w stajniach? - zapytałam.
-Nie, a co?
-Chciałabyś zobaczyć Sleipnira?
-Ośmionożnego konia?
-Tak - uśmiechnęłam się. -Mojego kochanego rumaka.
Pociągnęłam dziewczynę do stajni mimo sprzeciwu jej brata. Ustałyśmy przed boksem Sleipnira.
-Jest większy od konia rasy Shire - powiedziała.
-No trochę - wzruszyłam ramionami.
Jej brat stał obok nas. Otworzyłam boks i wypuściłam konia.
-To jak? Wsiadasz? -zapytałam. -Ze mną cię nie zrzuci.
Sharon?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz