-Darkness, też miło mi cię poznać - powiedziałam, a Andy wyraził swe zirytowanie mruknięciem.
Prychnęłam pod nosem kątem oka zerkając na niego.
-Coś się nie lubicie - zauważyła jego siostra.
-Nie znam go, ale mnie irytuje - powiedziałam bez skrępowania, dziewczyna zaśmiała się pod nosem.
-To zupełnie w jego typie - powiedziała.
-Zauważyłam - mruknęłam.
Tym razem on prychnął, ale głośniej niż ja
-Dios. Usted es horrible! - nie wytrzymałam.
-Jesteś hiszpanką? Bo nie wygląda, jesteś blada - powiedziała Sharon.
-Nie, ale uczyłam się tego języka. Bladą cerę mam po ojcu, a pochodzę z Asgardu.
-Serio? - zdziwiła się - To jakieś miasto?
Zaśmiałam się.
-Nie, to królestwo. A leży... w sumie to nie wiem gdzie, ale nie na ziemi.
-Twoi rodzice są...? -zapytała dziewczyna.
-Boże... zaczyna się - jęknął chłopak.
-Mój ojciec jest Bogiem, stworzył mnie z cienia, tak samo jak moją starszą siostrę Hel. Uczy też tutaj w Akademii - powiedziałam. - To Loki.
Sharon?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz