Kelly zniknęła za drzwiami, a ja głaskałam Fenrisa. Dwumetrowy wilk odwrócił się brzuszkiem do góry.
-To twój wilk? - zapytał Axel
-Tak, i tez stwór Loki'ego więc tak jakby mój brat - powiedziałam.
-Aham... mieć brata wilka... ciekawe - zamyślił się Brian. Fenris warknął na niego cicho.
-O co chce się zapytać Kelly? - zapytała Rachel.
-Nie ważne - odparłam oschle, a Fenris zaczął na nią warczeć obnażając kły. Złapałam go za futro na szyi i wyczułam jego obrożę, chwyciłam ją na wszelki wypadek, jakby miał się na nią rzucić.
-Nie lubi cię, lepiej uważaj - ostrzegłam ją.
~Smród brudno krwistej mnie drażni - powiedział Fenris w moim umyśle. ~ Pozwól mi...
-Nie, nie teraz - powiedziałam na głos do wilka, a on spojrzał na mnie kątem oka.
-Eee... co? - przeraził się nieco Brian.
-Co? - zdziwiłam się. - Nie do was mówiłam.
-Rozumiesz jego warknięcia? - zapytał Axel.
-Mówi do mnie w myślach - odparłam.
-Mam się bać? - zapytała Rachel.
-Fenrisa? No... powinnaś, ale ja jestem jeszcze gorsza.
-Oczywiście - mruknęła pod nosem brudno krwista.
Fenris rzuciłby się na nią, gdybym go nie trzymała.
-Uważaj na to co mówisz śmiertelniku - posłałam jej mordercze spojrzenie.
-Ej, nie musicie skakać sobie do gardeł - wtrącił się Troy.
~Aby na pewno brudno krwisty? - zapytał wilk, ale tylko ja go słyszałam mentalnie.
-Powstrzymuj się - szepnęłam do wilka.
I w tedy pojawiła sie Kelly.
- Miałam rację - powiedziała z uśmiechem.
- Gdzie? W czym? - spytała zmieszana Rachel.
- Nie ważne. Potem powiem. Chcecie tu jeszcze zostać? Może by się dało... Musielibyśmy unikać Odyna. I jego strażników.
-Proponuje byś ich oprowadziła - mruknęłam.
Kelly?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz