- Możemy po prostu pochodzić, po ogrodach.
- Dobra.
Ruszyliśmy na przód. Zaszliśmy do samego środka. Usiedliśmy na kamiennej ławce obok posągu anioła.
- No dobra, ty wiesz o mnie sporo. To teraz ty opowiedz mi coś o sobie. - zachęciła mnie.
- Okey. Wiesz, że jestem synem Morfeusza i Persefony.... Znasz moje zdolności... Heh, cóż. Powiem ci, że nie przepadam za słońcem. Wole ciemniejsze zakątki, dlatego ciągle noszę swoje okulary przeciwsłoneczne. - wskazałem na nie dłonią - To za sprawą genów. Matka w podziemiach, a Ojciec....
- Widziałeś się kiedyś z nimi?
- Przez kilka dni z Matką, która mnie tu zapisała, a tak to nie. Kontynuując: Dowiedziałem się, że jestem Bogiem w osiemnastkę. Po imprezie, w nocy... Wiesz, przez przypadek wszedłem do czyjegoś snu. No i tak się zaczęło. Generalnie nie za często korzystam ze swoich zdolności...
< Darkness? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz