- Wiesz jeśli chciałeś poznać moje imię było zapytać a nie waląc mnie drzwiami - rzekłam
- Ale to był przypadek ile razy mam Ci to mówić ? - spytał zirytowany
- Ja tam nie wieżę w przypadki - rozglądałam się po holu
- A w coś wierzysz ? - dodał
- Hmmmm... - Raczej wątpię - zastanowiłam się
Szliśmy w prosto korytarzem.
- Nie dosłyszałam czyim jesteś synem ? - pytałam
- Set'a i Neftydy, a ty ?
- Ja jestem córką ''Nie będę Ci wszystkiego mówić'' - odrzekłam
- Aij, zawsze jesteś taka ostra ? - zakpił
Złapałam go za fraki i podniosłam do kóry.
- Słuchaj ! Nie pozwolę kpić na mój temat - zaciskałam zęby
- Więc zamknij jadaczkę ! - dodałam pośpiesznie
- Dobra, przepraszam - wydusił z nie dowierzaniem
Josh? Zobaczę czy oszczędzę twój karczek, ale niech moje zachowanie Cię do mnie nie zraża ^,^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz