- W takim razie zapamiętam, aby ciebie w nocy nie nachodzić. - zaśmiałem się - Chociaż wchodzenie w czyjeś sny to nie jedyna moja specjalność. Potrafię wyczuć czyjś strach, czyjeś lęki. To ciebie pewnie też nie dotyczy? - spytałem spoglądając na Darkness.
- No nie. Skoro jestem cieniem to nie mam czego się bać. - uśmiechnęła się i po raz kolejny wypróbowała zaklęcie.
- Coraz lepiej ci idzie.
- Dzięki.
- Może zrobiłabyś sobie małą przerwę? Przeszlibyśmy się gdzieś...
< Darkness? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz