-To randka? - zaśmiałam się, a widząc jego zamieszaną minę dodałam. - Żartuję, tak chętnie gdzieś z tobą pójdę - uśmiechnęłam się.
-To super -powiedział.
-Tylko odniosę książkę - wstaliśmy i ruszyliśmy do Akademika.
-Ładny pokój - powiedział. - Taki mroczny i ciemny... trochę tu zimno
-Nie lubię zbytnio słońca, ani ciepła... no i pochodzę od Lodowych Olbrzymów.
-Eee.... jesteś ode mnie niższa - powiedział.
Prychnęłam.
-Olbrzymy cechują się wytrzymałością i zdolnościami magicznymi, to Wielkoludy są te wielkie. My mamy olbrzymią moc.
-Ou... Okey.
Wyszliśmy z mojego pokoju.
-Gdzie chcesz iść? - zapytałam gdy byliśmy już na zewnątrz.
Alex?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz