Zaprowadziłam go przed mury Akademii by pokazać mu jak wygląda szkoła z zewnątrz. Nie chciało mi się chodzić ale przechodzenie przez portal było by zbyt ryzykowne. Zaczęliśmy od wejścia głównego nie było tam co zwiedzać więc ruszyliśmy do biblioteki. Zabrałam z niej jedną książkę, chłopak nie miał ochoty na czytanie. Następna była sala muzyczna gdzie Josh zagrał na gitarze. Szybko uwinęliśmy się ze szklarnią , ogrodem, itd. Zostało tylko Obserwatorium żeby było śmiesznie kazałam mu wchodzić po schodach a sama tepnęłam się na górę. Lekko zdyszany zaczął oglądać gwiazdy przez olbrzymi teleskop.
Po tym wszystkim poszliśmy do pokoju Josha.
- W miarę szybko poszło - powiedziałam zerkając na zegarek
- Masz rację to tylko nędzne 5h - krzyknął robiąc coś w kuchni
Z nudów <nie ze zmęczenia> położyłam się na jego łóżko i zasnęłam.
Josh? Jak wycieczka, ciekawe co ze mną zrobisz ? xD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz