-Znowu jesteś zła...? Ależ Ty masz zmienny humor...-powiedziałem. Dziewczyna spojrzała na mnie wilkiem.-No, co? Taka prawda.-odparłem przewracając oczami. Kocham moje zmiany nastrojów... Moje tęczówki stały się chłodno niebieskie. Dziewczyna skrzywiła się słysząc moje słowa i chciała zaatakować. Jednak ja byłem szybszy. Wykręciłem jej ręce i przytrzymałem ją tak. Chciała mnie kopnąć, drugą ręką złapałem jej nogę. Cios z główki. Mało brakło, a rozwaliłaby sobie głowę o kant ściany, trafiła jednak w powietrze.
-Puść mnie.-powiedziała.-Proszę.-dodała po chwili z niechęcią. Puściłem ją, otworzyłem sobie drzwi i wyszedłem przed szkołę.
-Gdzie idziesz?!-krzyknęła za mną. Wiedziałem, że nie będzie mnie gonić.
-Pozwiedzać.-odparłem naciągając na głowę kaptur bluzy. Po chwili zniknąłem między drzewami.
Blink?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz