- No dobra może i masz rację - uspokoiłam się
Chłopak patrzył na mnie przyjaźnie.
- Nie rób tego - powiedziałam dość łagodnie
- Czego ? - spytał się zdziwiony
- Niczego - zaśmiała się i walnęłam go leciutko w klatę
- Bo tak się zastanawiałem czy nie oprowadziła byś mnie po Akademii - powiedział nie pewnie
- Nie - odpowiedziałam
Josh chyba wiedział jaka będzie moja odpowiedz.
- Najpierw nauczę Cię otwierać drzwi frontowe - posłałam mu miłe spojrzenie
- Zgoda - powiedział radośnie
Robiło się już ciemniej, stanęłam blisko <bliziutko> chłopaka i spojrzałam mu prosto w oczy.
- To kiedy mam Cię nauczyć ? - powiedziałam cicho nie odrywając wzroku
Josh? Doszło do mnie że możemy się przyjaźnić xD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz