- W ogóle to ja nie jestem prawie w ogóle mile widziana na imprezach, ponieważ bardzo mało osób mnie lubi. Ale mogłybyśmy wtopić się w tłum, jednak to nie takie łatwe w tej akademii. - powiedziałam.
- Ojej, nie wiedziałam. Ale ja jestem tu nowa więc mnie na razie chyba też nie...
- Ale przecież niedługo moje urodziny, więc na pewno cię zaproszę.
- Naprawdę? Fajnie by było.
- No, tylko nie wiem czy ktoś oprócz ciebie zechce przyjść.
- Nie martw się o to, jeśli zaplanujemy coś naprawdę fajnego... - zaczęła Alexandra
- Tak wiem. - odpowiedziałam - zauważyłyśmy że zaczęło się już ściemniać, wiec szybko się pożegnałyśmy i poszłyśmy do swoich pokoi. Gdy byłam już u siebie, myślałam o super zabawie na której było bardzo dużo osób, które na pewno nie zechcą przyjść... Nagle ktoś zapukał do drzwi. Proszę! Powiedziałam, i zobaczyłam Alexandre.
- Cześć! - powiedziała. - może zaplanowałybyśmy dzisiaj co konkretnie mogłoby być na zabawie?
- Oczywiście, i tak nie jestem zmęczona.
<Alexandro?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz