piątek, 4 lipca 2014

Od Camerona Cd Troy

E... okey, mam walczyć z Rachel... ona chyba nie zna się na walce, ale okey. Wziąłem jedną z włóczni, tak samo jak ona. Rachel dygotały ręce. Najpierw powoli dźgnąłem ją w bok (nie do krwi), a ona pisnęła. Jeszcze chwila, a ją zabiję mrugnięciem [to prawda, jesteś mięczakiem Rachel]. No... to było za łatwe. Stanąłem i gapiłem się na nią, a ona się kuliła.
-Daj spokój - powiedziałem i czekałem aż ona zaatakuje, nic się nie stało. Uch...
-Czemu nie walczycie? - zapytał Ares podchodząc do nas.
-Czekam, aż zaatakuje, wie pan... dziewczyny maja pierwszeństwo - odparłem.
-Więc... czemu Milady nie atakuje? - zwrócił się do niej, a ona schowała się za tą swoją grzywką.
Złapała włócznię mocniej i dźgnęłam mnie słabo, że ledwie to poczułem. Spojrzałem na Aresa.
-Dobra, nie mam sił na ciebie ciapo - i zostawił mnie z nią.

Troy? Bracie? Mam nadzieję, że ty się nie  nudzisz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz