Wieczorem wyszedłem ze swojego nowego pokoju. Nie znałem tutejszych zakątków ale byłem dobrej myśli. Przemierzałem coraz to nowsze korytarz, aż w którymś z nich zauważyłem jakąś dziewczynę. Szliśmy w dwie różne strony przez co, zbliżaliśmy się do siebie. Gdy była obok mnie zagadałem.
- Hej, jestem nowy. Nazywam się Alexander.
- Jestem Alice.
- Co o tej porze robisz sama na korytarzu? - zapytałem z nutką zabawności.
- Wracam do swojego pokoju.
- Może cię podprowadzę? I tak nie mogę zasnąć.
< Alice? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz