wtorek, 1 lipca 2014

Od Darkness Cd Peter

Już nawet zapomniałam co chciałam powiedzieć tacie. Stałam i gapiłam się na tego chłopaka. Spojrzałam na Loki'ego oczekując odpowiedzi, ale on tylko złapał nas za nadgarstki i przenieśliśmy się w inne miejsce, na jakieś wzgórze, słońce już zachodziło . Nie lubiłam jak tata mnie przenosił w inne miejsce w postaci dymnej, przecież sama mogłam to zrobić... Tak czy siak wciąż nie dostałam od niego odpowiedzi.
-Tato - ponagliłam i poczułam mdłości. - Jak to możliwe, że nie wiedziałam o... o nim? - spojrzałam na niego kątem oka. - Hel o tym wiedziała, no nie?
-Tak - udało się Lokiemu tylko to wykrztusić. - Przepraszam was.
-Czemu mnie okłamywałeś? - zapytałam    
-W tedy myślałem, że będzie lepiej jeśli Peter będzie się wychowywał z dala od ciebie, Darkness.
Spojrzałam na chłopaka i szepnęłam krótkie zaklęcie, po którym z mgły wyłonił się Sleipnir, mój ośmionożny koń, galopował w naszą stronę.
-No tak... jestem kolejnym potworem którego stworzyłeś, dzięki za przypomnienie Loki - złapałam wciąż galopującego Sleipnira i wskoczyłam na jego grzbiet. On nawet się nie zatrzymał... i dobrze, chciałam jak najszybciej się ulotnić. Miałam łzy w oczach. Zawsze Lokiemu się zwierzałam i on mi. Nie okłamywaliśmy się... a przynajmniej tak mi się wydawało. Sleipnir gnał najszybciej jak mógł, trzymałam się go mocno by nie spaść. Potem zaczął zwalniać. Byliśmy już przy lesie Akadami, wciąż za murem. Zatrzymałam go i zsiadłam z niego. On położył się na trawie, a ja usiadła obok niego i głaskałam jego czarną sierść. Nadal nie mogłam uwierzyć... ta myśl krążyła mi po głowie - ,,On mnie okłamywał''.

Peter?    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz