niedziela, 6 lipca 2014

Od Axel'a Cd Drużyna Lama

Kątem oka obserwowałem Camerona i Rachel. Chłopak miał już chyba dość tej "walki". Westchnąłem i opuściłem włócznię.
- Co powiesz na małą zamianę? - spytałem się tego chłopaka.
- Mi jest obojętne - wzruszył ramionami Max.
- Super - mruknąłem, kierując się do Camerona. Klepnąłem go lekko w ramię. - Co powiesz na zmianę? Ja potrenuję z Rachel a ty z Max'em.
- Tym chłopakiem? - wskazał na syna Kupały, stojącego kawałek dalej.
- Tak. Przynajmniej nie będziesz się nudzić.
- Słyszałam - mruknęłam Rachel, podnosząc głowę.
- No i dobrze. Przestaniesz się lenić - odpowiedziałem z szyderczym uśmiechem. Poczekałem aż syn Anubisa odejdzie.
- Zaatakuj mnie - poleciłem jej. Lekko dźgnęła mnie w żebra. - Ała? Jeszcze raz. Tylko wiesz. Mocniej. Wiem, że umiesz.  Jesteś w połowie boginią.
- Nigdy nie miałam broni w ręce to po pierwsze. A po drugie, przez szesnaście lat żyłam jak człowiek! A teraz nagle wszyscy chcą ze mnie zrobić boga. - Rachel chyba była nieźle wkurzona. Z całej siły wbiła mi włócznię w stopę. Wrzasnąłem, chwytając drzewce broni.
- Jezu! Nie chciałam! - podeszła do mnie - Chciałam w piasek.
- Odsunąć się młodziki. - zarządził Ares. Zgrabnym ruchem wyszarpnął ostrze z mojej stopy.
- Zaprowadzę go do lekarza - zaproponowała Kelly, biorąc mnie pod ramię. Kulejąc, wyszliśmy z Areny.
<Drużyna Lamy?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz