Weszłam do pokoju, chłopak wydawał się miły ale i przy tym żałosny.
- Fajny pokój - powiedziałam rozglądając się po pokoju.
- Ech... dzięki - powiedział sucho
- Jesteś synem Loki'ego ? - spytałam
- Skąd wiesz ? - zaciekawił się
- Przechodziłam koło pokoju nauczycielskiego i pod słuchałam waszą rozmowę - powiedziałam wcale na niego nie patrząc
Chłopak uśmiechną się blado.
- Wiesz co robi się późno i muszę już iść - podeszłam do drzwi
- Rozumiem - otworzył mi drzwi
Wyszłam.
- No to pa - pożegnał się
Nic mu nie powiedziałam tylko poszłam do swojego pokoju.
Ktoś?????
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz