- Nie twój interes - warknąłem.
- Jejciu, jaki drażliwy - skomentowała Jack.
Już chciałem dać jej jakąś uszczypliwą uwagę, ale w porę ugryzłem się w język. Odetchnąłem głęboko.
- To jest moja umiejętność - wyjaśniłem siląc się na spokój. - Różne emocje równa się, różne kolory oczu. Mam szczęście, że oczy, a nie włosy.
Dziewczyna zaśmiała się.
- Ładnie by ci było w różowym - stwierdziła.
Spojrzałem na nią spode łba.
- No dzięki - mruknąłem.
- A jaka jest druga twoja umiejętność? - spytała dziewczyna. - Skoro nasza rozmowa zmienia w tym kierunku.
- Mogę się leczyć. To jest bardzo przydatne w walce. A ty? Jakie masz umiejętności?
<Jack?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz