- Dobra. - odparłam.
Chłopak a raczej ja uśmiechnął się do mnie.
- Dobrze to wymyśliłeś, muszę przyznać że nawet jesteś trochę bystry.
- No mówiłem - zrobił minę skromnego inaczej.
- Książka ! - krzyknęłam niespodziewanie.
- Blink jesteśmy w tak ciężkiej sytuacji, a ty chcesz czytać ? - spytał
- W książce może być rozwiązanie ! - wyjaśniłam
Wyciągnęłam książkę i zaczęłam kartkować strony.
- Mam coś ! - przytrzymałam palec na stronie książki.
- Co ?! - Powiedz !!
- To eliksir uzdrawiający, może nam pomóc. Musimy tylko zdobyć składniki i pracownie alchemiczną. - powiedziałam
Josh? Znaleźliśmy rozwiązanie :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz