- Mam ci opowiedzieć cały swój życiorys? - Spytałam, przewracając oczami.
- Jakieś marzenia, plany...?
- Hmm... Po Akademii pewnie wrócę do siebie. I zawsze chciałam sobie przekuć język. - Wzruszyłam ramionami. Siedzieliśmy jeszcze przez chwilę w ciszy. Kiedy Troy chciał coś powiedzieć, zadzwonił mój telefon. Rzuciłam okiem na wyświetlacz. Odrzuciłam połączenie, wstając.
- Nie odbierasz? - Zdziwił się chłopak.
- Nikt ważny - odparłam, kierując się do drzwi. - Spotkamy się za jakieś dwadzieścia minut przed akademikiem?- zaproponowałam i wyszłam, nie czekając na odpowiedź. Ruszyłam korytarzem prosto a potem w lewo aż zobaczyłam swój pokój. Weszłam do środka, wdychając głęboko kwiatowy zapach. Chwyciłam z szafy białą koszulkę, czarny, długi sweter oraz ciemne spodenki do połowy uda. Szybko się wymyłam i ubrałam. Związałam włosy w wysoką kitkę, po czym ruszyłam do wyjścia z Akademii.
<Troy? Jesteś tam? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz