poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Od Rachel Cd Kelly

- Tędy. - Skręciłam od razu w lewo, w stronę wielkich, kręconych schodów.
- Mamy zejść na sam dół? - Spytał Axel, patrząc na nie posępnie.
- Jak chcesz, to możesz schodzić - odpowiedziałam, siadając bokiem na poręczy.
- Rachel, ty chyba nie zamierzasz... - Zaczęła Kelly, jednak ja już zjeżdżałam. Jedną ręką przytrzymywałam się ściany, by czasem nie spaść. Zjechałam jakieś dwa piętra, po czym wylądowałam bez problemu na nogach. Po chwili przyjechała również Sam. Stanęła obok mnie, zaplatając ręce na piersi.
- Kiepsko to widzę. - Mruknęła. Uśmiechnęłam się w odpowiedzi. Po chwili przyjechała cała reszta. Najpierw Axel, który na końcu się przewalił a na niego Brian. Kiedy oni się kłócili, Kelly sprawnie wylądowała przede mną.
- To było ciekawe - Uśmiechnęła się, patrząc na chłopaków. Troy razem z Jack schodzili schodami.
- Czy wam to wygląda na jakiś plac zabaw?! - Zawołał ktoś za nami. Odwróciłam sie i zobaczyłam bibliotekarkę. - Och. Rachel. To ty. - Obdarzyła mnie jednym z tych swoich promiennych uśmiechów.
- Dzień dobry Pani. - Odpowiedziałam tym samym. - To moi przyjaciele. Chciałam im pokazać Uniwersytet, czekając aż tata skończy pracę.
- Dobrze. Pilnuj ich tylko, by nie rozrabiali. Wyglądają na takich, co chętnie by coś zniszczyli. - Szepnęła do mnie, mierząc wzrokiem moich przyjaciół, po czym odeszła.
- Chodźcie. - Ruszyłam między pierwsze regały z książkami. W końcu weszliśmy na tyle głęboko, że trudno byłoby komukolwiek nas znaleźć. Jednak dalej szłam przed siebie.
- Wyjdziemy stąd potem? - Spytała się Jack, trochę sepleniąc.
- Jasne. - Odpowiedziałam, prowadząc ich jeszcze kawałek, aż rozpoznałam otaczające nas tytuły. Znalazłam jeden z stolików pod ścianą. Usiedliśmy przy nim wszyscy.
- Więęęccc.. - Zaczęłam. - Kelly. Możesz mówić i drzeć się na nas wszystkich po kolei.
<Kelly? xD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz