poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Od Kelly Cd Rachel

- Nie mam zamiaru się na was drzeć - powiedziałam z przekąsem. - No... Może potem.
- Dzięki - mruknęła Rachel.
- Nie kłóćcie się - rzekł Brian. - Myślmy kim może być Sam.
Wszyscy spojrzeliśmy na nią i zmierzyliśmy ją wzrokiem. Po jakimś czasie Axel pstryknął palcami.
- Słuchajcie, a może ona jest widzącą? - spytał.
Zrobiłam facepalm.
- Przecież to takie oczywiste! - wrzasnęłam. - Jesteśmy idiotami!
- Widzącą? - zdziwiła się Sam.
- Możemy jej już o wszystkim powiedzieć? - zapytała Rachel.
Obrzuciłam ją morderczym wzrokiem po czym westchnęłam.
- Jeśli musisz - rzuciłam tylko.
Dziewczyna z zapałem opowiadała o wszystkim. Sam coraz bardziej wytrzeszczała oczy słysząc o tym, że bogowie, pół bogowie i inne rzeczy istnieją.
- Ojciec mnie zabije - powiedziała cicho.
- Wcale nie musi się dowiedzieć - podniósł mnie na duchu Troy.
Spojrzałam na niego morderczo.
- Nie dowie, się tak? Pewnie nie. Pomijając fakt, że jego znajomy wszystko widzi i słyszy! - wydarłam się na niego po czym dźgnęłam go w żebra.
- A nie możesz go poprosić by nie mówił? - spytała Jack.
- Bo to się uda - mruknęłam. - Już pewno wie. Heimdall jest szybki. Dziwię się, że nie przysłał tu nikogo.
- Nie wywołuj wilka z lasu - syknął Brian.
- Dobra - westchnęłam. - Co teraz chcesz zrobić, Rachel? - spytałam przyjaciółki. - Twoja koleżanka wszystko wie. Wszystko. Oj, naprawdę nam się dostanie jak się dowiedzą.

<Rachel?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz