poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Od Jack Cd Troy

- Mmmm... - Zamyśliłam się. - Nie mam ochoty. Może będziemy już wracać? Muszę obłożyć ten język lodem, bo mi spuchł.
- To co powiesz na lody? - Zaproponował. Dopiero teraz zauważyłam, że jego oczy mają ciemnoróżowy odcień, prawie przechodzący w czerwień. A dałabym sobie rękę uciąć, że były zielone...
- Jak już musisz gdzieś iść, to czemu nie. Ale ty stawiasz. - Wyszczerzyłam zęby w uśmiechu.
- Nie masz kasy prawda? - Spytał chłopak, wzdychając głęboko.
- A jak myślisz. - Odpowiedziałam, kierując się do jedynej lodziarni w zasięgu wzroku. Wzięliśmy po dwie gałki. Przeszliśmy się do parku, by usiąść na jednej z ławek. Zauważyłam, że oczy Troy'a znowu zmieniły kolor. Tym razem były ciemnoszare.
- Czemu one się zmieniają? - Spytałam, przyglądając się im.
- Co?
- Twoje oczy. Raz są zielone, raz szare a raz takie dziwne. Jakby różowe.
<Troy? xD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz