- Właśnie szłam z pierwszej tego dnia lekcji, która była z Fauną, gdy natknęłam się na dziewczynę.
- O przepraszam, zamyśliłam się trochę... - powiedziałam, wyciągając rękę do dziewczyny.
- Nic nie szkodzi - odpowiedziała,
- Jak masz na imię? - zapytałam.
- Jestem Cora, a ty?
- Ja? Jestem Liliane, bardzo miło mi cię poznać.
- Mi również - odparła.
- Przejdziemy się gdzieś? - zapytałam
- Tak. Chętnie do lasu, kocham zwierzęta i rośliny - powiedziała Cora, z satysfakcją.
- Naprawdę? To tak samo jak ja... - więc poszłyśmy do lasu. Pomyślałam, że bardzo lubię zawierać nowe znajomości. Po lesie biegało mnóstwo wiewiórek, które na początku się nas bały, ale potem przywykły, do naszej obecności. Jedna nawet, usiadła Corze na ramieniu. Po lesie roznosił się piękny zapach dzikich kwiatów.
- Lubisz wilki? - zapytała Cora.
- Tak, bardzo. Zanim dołączyłam do tej Akademii, miałam nawet jednego oswojonego, ale mój ojciec, Thor, powiedział żebym go wypuściła na wolność. A ty je lubisz?
-...
<Cora? Dokończysz?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz