sobota, 2 sierpnia 2014

Od Axel'a Cd Brian

- Plooose - zrobiłem minę zbitego psa.
- Dobra przestań, bo czuję się jakbym kopnęła szczeniaka. - Oddała mi czapkę. Wcisnąłem ją, zakrywając szopę na mojej głowie.
- Przejdziemy się? - zaproponowałem, delikatnie splatając z nią palce. Kelly skinęła głową. Ruszyliśmy do serca ogrodu. W ciszy usiedliśmy pod posągiem Anioła. Popatrzyłem na płynące powolnie po niebie, puchate, śnieżnobiałe obłoki.
- Co tam widzisz? - Kelly podążyła za moim wzrokiem.
- Słonia w czapce - wskazałem na jakiś kształt. Dziewczyna wytężyła wzrok, próbując zobaczyć to, co ja. - Popatrz. Tam ma trąbę, nóżki, czapkę... - objąłem ją drugim ramieniem. Nagle z jednej ze ścieżek wyszli Brian z Rachel.
- Hej - dziewczyna przysiadła koło Kelly.
- Od kiedy ty i Kelly ten ten...? - chłopak posłał mi znaczący uśmieszek.
- Od niedawna - dziewczyna chwyciła mnie za przód koszulki i przyciągnęła do siebie, całując namiętnie.
<Brian?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz