Spojrzałem na dziewczynę.
- Jak bardzo ci zależy by wiedzieć? - spytałem uśmiechając się szelmowsko.
- Och, przestań - mruknęła Jack przewracając oczami.
- Nic nie poradzę na to, że jestem romantykiem - wzruszyłem ramionami. - Chodź za mną jeśli tak bardzo ci zależy by oglądać mój pokój.
Przeszliśmy prawie połowę Akademika. W końcu stanęliśmy przed drzwiami mojego pokoju. Nacisnąłem klamkę i wpuściłem Jack przodem. Wszedłem tuż po niej i zamknąłem drzwi.
- Rozgość się - powiedziałem.
Dziewczyna usiadła na łóżku, ale dalej mierzyła wzrokiem pomieszczenie. Usiadłem obok niej.
- Coś mi powiesz jeszcze ciekawego o sobie? - spytałem.
<Jack?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz