poniedziałek, 29 września 2014

Od Troy'a Cd Jack, Drużyna Lamy

- Można się przespać - powiedziałem i wskoczyłem w siano.
Konie zaczęły rżeć.
- Ależ jesteś produktywny - mruknęła Jack i także weszła do siana. - Jak ty w ogóle możesz leżeć skoro jesteś duchem?
Wzruszyłem ramionami.
- Chyba umiem się zmaterializować - rzekłem i zamknąłem oczy.
- Słodko wyglądacie - powiedziała Kelly. Zmusiłem się do otwarcia oczu. Uśmiechała się szelmowsko.
- Jakbym była w złym humorze miałabyś pięć sekund na ucieczkę - warknęła.
- Pff... - machnęła lekceważąco ręką Kel. - Nie boję się ciebie.
Jack już prawie wstała.
- Uspokójcie się - powiedział Brian.  - Jak wam się coś stanie trzeba będzie wyjść z ukrycia. A na to wygląda, że jednym z najmilszych nauczycieli jest Thor. I Loki, w sumie też.
- Dzięki - burknęła Dark.
- Ale w taka prawda- potwierdziłem.
- Troy, nie wolałbyś... No nie wiem... Myśleć nad swoim wyborem? I ty wiesz w ogóle, co to mają być za... Konsekwencje, o których mówiła Jack?
- Nie wiem i nie. Nie mam bladego pojęcia o co chodzi z tymi "konsekwencjami". Cam?
Mój brat pokręcił głową.
- Też nie. Na pewno nic miłego cię nie spotka.
- Dzięki. Myślałem, że to będzie atak miłych puchatych króliczków, ale dzięki twojej odpowiedzi mogę wykreślić je z listy - mruknąłem.
- Ja tylko... Ech nie ważne - powiedział i odszedł.
- Przestańcie kłócić jak stare małżeństwo. Wyjdzie to wam na dobre.
- Dzięki za "radę", Jack - warknąłem i wstałem. - Kel? Godzina?
- No, już to dwadzieścia minut minęło - odparła. -  Teraz jest przerwa, a po niej... Lekcje z Aresem.
- W końcu konkret - ucieszyła się Jack.
- Ja się z was wszystkich pośmieję - uśmiechnąłem się szelmowsko. Bo chyba tam idziemy, co nie?

<Jack? Lamy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz