poniedziałek, 8 września 2014

Od Josha Cd Blink

-Aha. Super.
-Też tak myślę.-odparła.-Wiesz może gdzie to wszystko znaleźć?-spytała.
-Tak się składa, że wiem.-odparłem po krótkiej chwili.
-Serio?-spytała.
-Jasne.-potwierdziłem, a w tym momencie przyjechał po nas czarny angielski suv. Wysiadł z niego szofer, który otworzył nam drzwi. Usiedliśmy na tylnych siedzeniach, a kierowca obrócił się do nas.
-Gdzie was zawieźć?-spytał z silnym londyńskim akcentem.
-Ma pan mapę?-spytałem.
-Oczywiście.-odparł i wyciągnął ze schowka mapę Londynu i jego okolic. Przypatrywałem się jej przez chwilę, aż w końcu wskazałem odpowiednie miejsce.
-Tutaj, proszę.-szofer spojrzał na mnie znad ciemnych okularów, ale nic nie odpowiedział. Zapieliśmy pasy i ruszyliśmy.
-Powiesz mi, gdzie jedziemy?-spytała Blink.
-Dowiesz się na miejscu.-odparłem.
***
Szofer wysadził nas przy wylocie niewielkiej uliczki, wysiedliśmy i podziękowaliśmy mu za zawiezienie. Gdy odjechał ruszyliśmy w głąb rzeczonej uliczki. Po chwili stanęliśmy przed witryną antykwariatu.
-Powiesz mi w końcu, do kogo idziemy?
-Słyszałaś o Nicolasie Flamelu, prawda?-spytałem i wszedłem do środka, nie czekając na odpowiedź. Gdy znaleźliśmy się we wnętrzu sklepu nad drzwiami zabrzmiał dzwoneczek i otoczył nas zapach starego papieru. Zza lady wyłonił się mężczyzna w wieku na oko 60 lat.
-Witam Was w moim antykwariacie.-powiedział.-Szukacie czegoś specjalnego?
-Ma pan może kartkę i długopis?-spytałem.
-Oczywiście, miła panno.-powiedział z uśmiechem starszy człowiek. Ach, no tak, jestem dziewczyną. Wziąłem kartkę od sprzedawcy i zacząłem pokrywać ją znakami demotycznymi. Wkrótce była cała zapisana. Gdy skończyłem podałem ją sprzedawcy, który automatycznie zagłębił się w zapisane na niej znaki.
-Och.-powiedział w końcu i spojrzał na mnie.-Nikt nie użył tego pisma od wielu tysięcy lat. Mimo tego nie powinienem Ci wierzyć. Ale miło Cię widzieć.-powiedział w końcu i wyciągnął do mnie dłoń. Później przywitał się też z Blink (w moim ciele)
-Mi Ciebie też, Nicolasie.-odparłem.
-Josh, wytłumaczysz mi to?-spytała dziewczyna.
-To jest Nicolas Flamel. Największy alchemik na świecie. On pomoże nam wrócić do właściwej postaci.-powiedziałem.
Blink? =D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz