sobota, 4 października 2014

Od Briana Cd Drużyna Lamy, Jack

- Nie zabij mnie - ostrzegł mnie Axel. - Jeśli to zrobisz, będę nawiedzał cię w snach.
Uśmiechnąłem się szelmowsko.
- Spróbuję, ale nic nie poradzę - odparłem.
- Walczmy - warknął Pyskacz.
Axel natarł na mnie i zaatakował pierwszy. Odparowałem jego cios bez trudu.
- Postarałbyś się - powiedziałem z uśmiechem.
Walczyliśmy przez dłuższy czas aż w końcu udało mi się go pokonać. Axel upadł na piach.
- Wygrałem - oznajmiłem z uśmiechem.
- Gratulację - mruknął.
Podałem mu dłoń by wstał.
- Gratulacje dla zwycięzców! - usłyszałem donośny, znudzony głos Aresa. - Kelly Night, Darkness Gloom, Brain Gormack i Jacqueline Mayo! Stawcie się tu jutro o tej samej godzinie! A teraz, rozejść się!
Razem z Axelem podszedłem do przyjaciół.
- Dobrze wam poszło - uśmiechnąłem się do nich.
- Tak - przyznała Kelly. - Ale następnym razem, Cameron będzie się musiał bardziej postarać.
- Teraz będziesz ze mnie szydzić? - spytał.
- No oczywiście - Kel uśmiechnęła się szelmowsko. - Dobra, skoro już skończyliśmy to... Idziemy na obiad?
Wszyscy spojrzeliśmy na dziewczynę.
- No co? - mruknęła. - Głodna jestem.
- W to nie wątpię - powiedziałem. - Chodźmy. Potem... Trzeba coś wymyślić.
Kelly przekrzywiła głowę, ale chyba wiedziała co mam na myśli.
- Okej... - zaczęła Jack. - Rachel! - pomachała jej, dając wyraźny znak by razem z Troy'em tu podeszli.
Byli po chwili.
- Idziemy na obiad - oznajmiłem. - Potem będzie trzeba iść do biblioteki. Można jeszcze spróbować się skontaktować z jakimiś duchami. Wtedy podzielilibyśmy się na grupy. Odpowiada wam taki plan?

<Lamy? Jack?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz