środa, 8 października 2014

Od Jack Cd Troy

- Nie patrz na mnie. Nie jestem specjalistką od duchów.  - Zdmuchnęłam swoją świecę i postawiłam ją na ziemi. Chłopak w wyczekiwaniu spojrzał na Nysę.
- Duchy wiedzą to,  o czym my nie mamy pojęcia. - Odpowiedziała po prostu,  zbierając świece i całą resztę do skórzanej torby.
- Mogę z tobą porozmawiać?- Spytałam się przyjaciółki,  kiedy skończyła wszystko pakować. Cała drużyna lamy poszła coś tam omówić w związku z Troy'em.
- Jasne. Chodzi ci o Beck'ę prawda?- Zapytała,  spoglądając mi w oczy.
- Yhym. - Skinęłam głową,  ze zdenerwowaniem jeżdżąc kolczykiem po zębach.
- Nie ma jej ani wśród żywych,  ani wśród martwych. Ona po prostu... Jakby wisi między światami. Jest w transie. - Dziewczyna położyła mi rękę na ramieniu. - Szukam jej tak,  jak ty szukałaś. Ale jej po prostu nie ma. Nie obwiniaj się o jej zniknięcie. Muszę lecieć. - Puściła do mnie oczko. - Do usłyszenia. - Powiedziała i zniknęła. Z westchnieniem usiadłam pod posągiem anioła. Z obudowy telefonu wyciągnęłam zdjęcie. Było składane już tyle razy,  że powoli zaczynało się drzeć. W paru miejscach wyblakło. Jednak nadal można było n nim zobaczyć wysoką,  uśmiechniętą blondynkę oraz rudowłosą dziewczynę,  sięgającą jej zaledwie do ramienia.
- Gdzie jesteś Becka?- Szepnęłam,  wpatrując się w zdjęcie. Pociągnęłam nosem na wspomnienie dnia,  kiedy zniknęła.
- Wszystko dobrze?- Czyjś głos wdarł się w moje wspomnienia. Podniosłam wzrok i zobaczyłam Troy'a,  przyglądającego mi się uważnie. Pokręciłam głową,  ocierając pojedynczą łzę,  spływającą mi po policzku.
- Nie. - Szepnęłam,  składając po raz kolejny zdjęcie. - Nic nie jest dobrze.  - Oparłam głowę na dłoniach i zapatrzyłam się w las przede mną.
<Troy?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz