poniedziałek, 6 października 2014

Od Troy'a Cd Jack

- Ona wie, że duchy nic nie jedzą, prawda? - spytałem.
Wszyscy wzruszyli ramionami.
- Wiesz, że wpadłeś jej w oko? - powiedziała Kelly, a na jej twarzy wykwitł parszywy uśmiech.
- Już sobie wszystko wyjaśniliśmy - odparłem.
- Czyżby? - Brian uniósł brwi.
- Spadaj - warknąłem wstając od stołu. - Jesteście okropni.
- Nie gniewaj się na nich, Troy - powiedziała Rachel.
Prychnąłem.
- Odezwę się gdy będę w lepszym humorze - mruknąłem i wyszedłem ze stołówki.
Poszedłem do ogrodu przenikając różne rzeczy. Łaskotało. W końcu znalazłem się w sercu ogrodu. Była tam Jack, a obok nie stała drobnej budowy, brunetka. Była ubrana na czarno. Domyśliłem się, że to Nysa.
- Cześć, Troy - przywitała się ze mną Jack. - To jest moja koleżanka Nysa. Nysa to Troy.
Nysa kiwnęła głową na znak powitania.
- Ona mnie widzi? - spytałem zdziwiony.
Przyjaciółka Jack zaśmiała się ponuro.
- Gdybym nie widziała duchów, to nie mogłabym być specjalistką - odparła.
Zmieszałem się.
- Nie kłopocz Troy'a - powiedziała Jack.
Uśmiechnąłem się do niej.
- Co będziesz robić? - zwróciłem  się do Nysy. - Odprawisz jakieś czary-mary, czy jak?

<Jack?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz