sobota, 31 maja 2014

Od Rachel Cd Brian

Prawie jak z "Gwiezdnych Wojen". Tyle, że bez uciętej ręki. Skinęłam lekko głową, również podnosząc się na nogi, otrzepując spodnie.
- To moja wina. - powiedziałam cicho, próbując patrzeć w oczy Aresa -  Przepraszam. To się więcej nie powtórzy - walczyłam z sobą, by nie spuszczać wzroku. W końcu jednak nie wytrzymałam, ponownie wracając do swoich tenisówek. Pozwoliłam by włosy ponownie zasłoniły mnie przed światem - Lepiej już pójdę - szepnęłam, odwracając się i odchodząc w stronę akademiku. Wetknęłam ręce do kieszeni swetra, rozkoszując się pogodą. Mam nadzieję, że jeszcze dam radę kiedyś spojrzeć komukolwiek w oczy. Ostrożnie przekroczyłam próg budynku. Tym razem na nikogo nie wpadłam. Cicho przeszłam do swojego pokoju. Otaczała mnie cisza. Wyciągnęłam mp3 z torby podręcznej i podłączyłam do przenośnego głośnika. Otoczyły mnie ciche nuty "Jeziora Łabędziego". Rozpakowując się do końca, odruchowo wykonywałam jakiś krok. Tyle lat baletu... To były tortury. Przyjemne tortury. Lubiłam czuć, kiedy rozciągałam mięśnie do granic możliwości. Nagle ktoś zapukał do drzwi. Ściszyłam. Przed drzwiami stał oczywiście dobrze znany mi Brian.
- Tak? - spytałam. przyglądał mi się uważnie.  Dopiero po chwili zorientowałam się, że nadal stoję prawie na palcach. Opuściłam się powoli na ziemię.
<Brian?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz